Wielu właścicieli nieruchomości żyje w przekonaniu, że skoro linia energetyczna lub gazociąg przebiega przez ich działkę „od zawsze” (np. od lat 70. czy 80.), to sprawa jest przegrana i nie należą im się żadne pieniądze. To mit, który chętnie wykorzystują przedsiębiorstwa przesyłowe. Prawda jest jednak inna. Kluczowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2025 (sygn. P 7/17) zmienił zasady gry. Nawet jeśli urządzenia są stare, bieg zasiedzenia mógł rozpocząć się dopiero… kilkanaście lat temu.
O co chodzi z datą 3 sierpnia 2008 roku?
Co to oznacza w praktyce? Bieg zasiedzenia służebności przesyłu może rozpocząć się najwcześniej 3 sierpnia 2008 r. Nie ma znaczenia, że rura leży w ziemi od 1975 roku. Czas sprzed 2008 roku „zerujemy” i nie wliczamy go do okresu potrzebnego do zasiedzenia tej konkretnej służebności.
To najważniejsza data dla każdego właściciela gruntu, przez który przebiega infrastruktura przesyłowa. Wcześniej w polskim prawie nie istniało pojęcie „służebności przesyłu”. Sądy próbowały „dorabiać” to prawo wstecz, ale Trybunał Konstytucyjny uznał taką praktykę za niekonstytucyjną.
Kiedy nastąpi zasiedzenie? Policzmy to.
Skoro zegar ruszył dopiero w 2008 roku, to matematyka jest po stronie właścicieli działek:
- Dobra wiara (20 lat): Zasiedzenie nastąpi najwcześniej 3.08.2028 r.
- Zła wiara (30 lat – najczęstszy przypadek): Zasiedzenie nastąpi dopiero 3.08.2038 r.
Wniosek: W roku 2025 (i kolejnych, aż do 2038) przedsiębiorstwa przesyłowe w zdecydowanej większości przypadków nie posiadają jeszcze tytułu prawnego do korzystania z Twojej działki przez zasiedzenie, jeśli działają w złej wierze (co jest normą przy braku umowy).
Czego może żądać właściciel działki?
Skoro przedsiębiorstwo przesyłowe nie zasiedziało służebności, a rura leży na Twoim terenie bez tytułu prawnego dla przedsiębiorstwa przesyłowego, masz w ręku silne karty. Możesz domagać się:
- Wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu – możesz żądać zapłaty za 10 lat wstecz (lub 6 lat w przypadku działalności gospodarczej).
- Ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem – to comiesięczna lub jednorazowa opłata za to, że rura będzie tam leżeć w przyszłości.
- Usunięcia urządzeń (w skrajnych przypadkach) – tzw. roszczenie negatoryjne.
Jak bronią się przedsiębiorstwa przesyłowe? (I dlaczego nieskutecznie)
Przedsiębiorstwa często wysyłają pisma z odmową zapłaty, używając argumentów, które w świetle orzecznictwa są nieskuteczne.
- „Mamy pozwolenie na budowę z 1980 roku” – To za mało. Pozwolenie na budowę to proces administracyjny, nie daje prawa do cudzego gruntu w sensie cywilnym.
- „Poprzedni właściciel się zgodził” – Jeśli była to tylko zgoda ustna lub zwykłe oświadczenie, a nie akt notarialny wpisany do księgi wieczystej, taka zgoda jest nieskuteczna.
- „To inwestycja celu publicznego” – To również nie zwalnia z obowiązku uregulowania stanu prawnego i zapłaty właścicielowi.
Podsumowanie
Fakt, że słup czy rura znajdują się na Twojej działce od kilkudziesięciu lat, nie oznacza, że utraciłeś swoje prawa. Wręcz przeciwnie – dzięki orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2025 masz otwartą drogę do walki o należne odszkodowanie i uregulowanie sytuacji prawnej.
Masz podobny problem? Przeanalizuję Twoją sprawę. Sprawdzimy, czy przedsiębiorstwo ma tytuł prawny, czy tylko gra na zwłokę.

Jedna odpowiedź
Cześć, to jest komentarz.
Aby zapoznać się z moderowaniem, edycją i usuwaniem komentarzy, należy odwiedzić ekran komentarzy w kokpicie.
Awatary komentujących pochodzą z Gravatara.